Tak się jakoś złożyło, że nie wiedząc o przypadającej na ten weekend (czyli trzeci weekend września) światowej akcji "Sprzątanie Świata" zrobiliśmy wczoraj coś dla naszej Planety. W ogóle cały dzień upłynął nam ekologicznie.
Przede wszystkim, zasadziliśmy trzy cedry. Choć nie było tego w planach i zamiarach, to wyszło jakoś tak symbolicznie i rodzinnie. Mam nadzieję, że będą rosły piękne i duże. "Prawdziwy mężczyzna musi spłodzić syna, zbudować dom i zasadzić drzewo". No, to Dimuha ma już co nieco "odhaczone" (nie przejmujemy się wcale seksistowskim pierwszym członem tego powiedzenia, czasy się zmieniły, mamy równouprawnienie).
A wieczorem byliśmy w kinie na filmie "Oceany". Wspaniały, porażający film. Fantastyczne zdjęcia morskich głębin i ich mieszkańców. Róznorodność form życia, a jednocześnie - jak zawsze u Jacquesa Perrina - wszystkie takie podobne do nas. A może raczej, my do nich. Jesteśmy jednymi z najmłodszych dzieci Planety, a jednocześnie - najokrutniejszymi. Nie wiem, czy w Polsce ten film już był wyświetlany, czy jeszcze nie, ale gorąco zachęcam do obejrzenia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ekologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ekologia. Pokaż wszystkie posty
20 wrz 2010
6 sie 2010
Apokalipsa?
Mam wrażenie, że zbliża się koniec świata. Siedzę w domu w masce przy szczelnie zamkniętych oknach i umieram z gorąca i od smrodu dymu. Jeśli przedwczoraj myślałam, że gorzej być nie może, to się myliłam.
Zaczynam wierzyć w to, że ludzkość posunęła się zbyt daleko. A jeśli to nie wina ludzkości, to tym gorzej, to znaczy, że naturalny cykl życia na Ziemi przeżywa jakąś zmianę i może to początek końca, może wyginiemy jak dinozaury? Najgorsze, że jestem taka szczęśliwa i wcale nie mam ochoty na koniec świata.
Zaczynam wierzyć w to, że ludzkość posunęła się zbyt daleko. A jeśli to nie wina ludzkości, to tym gorzej, to znaczy, że naturalny cykl życia na Ziemi przeżywa jakąś zmianę i może to początek końca, może wyginiemy jak dinozaury? Najgorsze, że jestem taka szczęśliwa i wcale nie mam ochoty na koniec świata.
1 kwi 2010
Uratować Bajkał
Wstyd przyznać, nie byłam jeszcze nad Bajkałem. Trzeba będzie jak najszybciej ten błąd naprawić.
Każdy może teraz coś dla Bajkału zrobić, np. wesprzeć inicjatywę "Uratować Bajkał". Zagrożenie: uruchomienie fabryki celulozy, która zanieczyści wody Bajkału. Rozwiązanie: list do dyrektora generalnego UNESCO. Podobno już raz zadziałało i nie dopuszczono do budowy ruruciągu wzdłuż bajkalskiego brzegu. Warto spróbować!
http://savebaikal.ru/
Każdy może teraz coś dla Bajkału zrobić, np. wesprzeć inicjatywę "Uratować Bajkał". Zagrożenie: uruchomienie fabryki celulozy, która zanieczyści wody Bajkału. Rozwiązanie: list do dyrektora generalnego UNESCO. Podobno już raz zadziałało i nie dopuszczono do budowy ruruciągu wzdłuż bajkalskiego brzegu. Warto spróbować!
http://savebaikal.ru/
22 sty 2010
Współczucie
- to nazwa niezwykłego pomnika, który stoi w podziemiu, przy wejściu na stację Mendelejewskaja. Upamiętnia zabitego w tym miejscu bezdomnego psa Malczika i woła o „ludzkie” traktowanie bezdomnych zwierząt. W moskiewskim metrze żyje około 500 bezdomnych psów. Historia zabójstwa pieska dokonanego przez młodą fotomodelkę wstrząsnęła Moskwą i sprowokowała debatę o prawach zwierząt. Na pomniku zawsze leżą kwiaty.
15 wrz 2009
Tym razem o czymś innym
Dziś nie będzie o Moskwie, ale o bezdomnych zwierzętach. Ich sytuacja w Rosji jest bardzo zła, bo tam, gdzie ludzkie życie ma tak małą wartość, życie zwierząt ma jeszcze mniejszą. Ale wszędzie na świecie są ludzie dobrzy i źli, wrażliwi i nieczuli. Cieszę się, że w Polsce doszlo w tym roku - niestety, po serii tragicznych wypadków - do publicznych dyskusji o prawach zwierząt. To jest krok naprzód.
Peter Singer uważa, że w przyszłości ludzie będą się wstydzić eksploatacji zwierząt tak, jak teraz wstydzą się niewolnictwa, które kiedyś było traktowane jako coś "naturalnego". Oby tak sie rzeczywiście stało!
Wracając do bezdomnych zwierząt: z boku na pasku zamieściłam link do stronki dokarmiającej zwierzęta. Działa to w ten sposób, że reklamodawcy płacą za liczbę wejśc na stronę, a z tych pieniędzy są dokarmiane bezdomne zwierzaki. To we Francji. Czy ktoś zna takie strony w Polsce lub Rosji? Chętnie dodam je do paska. Wystarczy kliknąć, aby komuś zapełnił się głodny brzuszek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

